Szczególnie spodobała mi się kolekcja Vuittona. Jest taka jakaś psychodeliczna, bijąca po oczach. Chętnie bym sobie przygarnęła kilka sztuk z jego odzieży. Niestety, nie jest to na moją kieszeń. Na szczęście ten trend znalazł odbicie w popularnych sieciówkach. Mnie bardzo urzekła pasiasta sukienka z H&M
W zarze też znalazło się parę fajnych ciuszków, np:
Skoro w polskich sklepach można znaleźć tyle fajnych rzeczy, to ja się pytam dlaczego na ulicach widać tylko pasiaste rurki? Na normalnie widzę je na co trzeciej dziewczynie, którą mijam. Zaczyna mnie mdlić na ich widok. Nie rozumiem jak można chcieć nosić to co wszyscy... No ale każdy ubiera się jak chcę:)


ostatnio jestem zakochana w czerni i bieli na bluzkach :)
OdpowiedzUsuńobserwujemy ?:)
paski pasują do każdego i na każdy sezon :)
OdpowiedzUsuńobserwujemy ? ;>
Mi kiedyś pasiaste leginsy i rzeczy bardzo się podobały, dopóki nie zaczęli nosić je wszyscy. Wtedy strasznie mi obrzydły. Ludzie ślepo podążają za modą, to nie jest dobre. Widzą, że noszą je wszyscy to kupują to samo a w rzeczywistości, kiedy nie byłoby mody na paski to omijaliby te spodnie itd. szerokim łukiem.
OdpowiedzUsuńKoszula z Zary jest świetna :-)
OdpowiedzUsuńZapraszam serdecznie na małe rozdanie:
http://czmiel.blogspot.com/2013/06/giveaway.html